Pomoc dla syna - narkomana

Dziękuję Św.Judo Tadeuszu, że wysłuchałeś moich próśb o pomoc dla mojego kochanego syna-narkomana Bartosza.Jest teraz w "dobrych rękach".Jest w szpitalu.Co tydzień odwiedzam syna.Bartosz spytał lekarzy czy może chodzić do sali kościelnej.Super już może.Dziękuję, że coś zrozumiał.Bóg zapłać.
Cieszę się ogromnie.Mama
(8.11.2023)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz