Kult św. Judy Tadeusza

Poprzez kontakt ze świętymi przybliżamy się do Boga. „Obcowanie ze Świętymi łączy nas z Chrystusem, z którego, niby ze Źródła i Głowy, wszelka łaska i życie ludu Bożego wypływa. Toteż nad wyraz stosowną jest rzeczą, abyśmy kochali tych przyjaciół i współdziedziców Jezusa Chrystusa, a zarazem braci naszych i szczególnych dobroczyńców, abyśmy za nich należne dzięki składali Bogu, abyśmy „pokornie ich wzywali i dla otrzymania dobrodziejstw Bożych (…) do ich modlitw, wstawiennictwa i pomocy się uciekali”. Wszelkie bowiem prawdziwe świadectwo miłości, jakie okazujemy mieszkańcom nieba, z natury swojej zmierza ostatecznie do Chrystusa, który jest „koroną wszystkich Świętych”, a przez Niego – do Boga, który jest przedziwny w świętych swoich i w nich jest uwielbiony”.

Święci, będąc naszymi braćmi, „stali się równocześnie domownikami Boga. Oni to jak aniołowie przychodzą „na pomoc tym, którzy mają posiąść zbawienie”. Święty Juda Tadeusz jako Apostoł i Męczennik ma swobodny przystęp do tronu łaski. Modlitwa zanoszona przez niego jest wyjątkowo skuteczna, gdyż w pełni zjednoczył się z Chrystusem. Modląc się do świętego Apostoła, oddajemy cześć samemu Bogu i wychwalamy Jego Imię. Juda Tadeusz jest przecież Bożym bohaterem, najbliższym przyjacielem i bratem Chrystusa.

„Sprawiamy Bogu przyjemność, kiedy zwracamy się z prośbą do Jego przyjaciół, tych członków Mistycznego Ciała Chrystusa, którzy tryumfują już w niebie. (…) Jeśli modlitwa dobrego człowieka na ziemi może poruszyć Boga, to co dopiero może zdziałać modlitwa ofiarowana za nas przez Świętego”.

Święty Juda Tadeusz interesuje się nami i pragnie nam pomagać. Słysząc nasze modlitwy, zanosi je przed Boży tron. Wstawia się za nami u Pana, a Bóg odpowiada na nasze wołania. Święty Apostoł nadal pełni swą misję, wyprasza liczne łaski. Jako patron od spraw trudnych i beznadziejnych jest niezwykle skutecznym orędownikiem u Boga.

Wśród wiernych Kościoła rzymskokatolickiego Juda Tadeusz nie zawsze cieszył się tak wielką czcią jak obecnie. Podobieństwo imienia sprawiło, że Judę mylono z Judaszem zdrajcą i „trzeba było dopiero objawień św. Brygidy – której Pan polecił, by wzywano Judę z ufnością – aby przełamać ten kryzys”. Kult Apostoła szerzył się za sprawą widomych znaków działania Boskiej Opatrzności. Ponieważ cześć św. Judy Tadeusza bardzo ucierpiała z powodu wspólnego imienia z Judaszem zdrajcą, Zbawiciel zapragnął ożywić w sercach ludzkich cześć dla tego Świętego, „udzielając za jego przyczyną i orędownictwem pomocy tym, którzy znajdują się w rozpaczliwie trudnym położeniu”. Imię Juda – „godny czci” – za sprawą św. Judy Tadeusza miało odzyskać utraconą z powodu czynu Judasza cześć.

Na przestrzeni wieków wielu wiernych doświadczyło, że nabożeństwo do Judy i jego wstawiennictwo znajduje u Boga wysłuchanie, nawet w takich okolicznościach, gdy według ludzkiej rachuby nie ma już żadnej nadziei. Jeden z pisarzy zaświadcza: „Między czcicielami św. Tadeusza chyba niewielu znajdziesz takich, którzy by w tym świętym Apostole nie znaleźli natychmiastowej pomocy: w chorobach, w najcięższych pokusach, w najbardziej zakorzenionych złych nałogach, nawet w rozpaczy, w uciskach, smutkach, niedostatku, w zniewadze, w ubóstwie, a nawet w okolicznościach, gdzie w ogóle pomoc wydała się już niemożliwą”.

Kult św. Judy w Kościele rozwijał się za sprawą wiernych szukających u niego pomocy. Wśród nich znajdowali się również przyszli święci. Do najwybitniejszych mistyków, a zarazem czcicieli Judy Tadeusza należał – obok św. Brygidy Szwedzkiej – św. Bernard z Clairvaux. Przez całe życie zwracał się w ufnych modlitwach do św. Tadeusza, a przed śmiercią polecił, aby włożono mu do grobu relikwie wielkiego orędownika. Chciał bowiem i po śmierci mieć w tym Apostole możnego opiekuna.

Kult św. Judy Tadeusza jako orędownika w sprawach trudnych i beznadziejnych nasilił się w Europie w XVIII wieku. Apostoł stał się wówczas popularnym świętym w Austrii i Polsce. Także we Francji i w Niemczech stał się znany jako patron spraw przegranych.

Z Włoch i Hiszpanii kult św. Judy Tadeusza rozprzestrzenił się do Ameryki Południowej, a stamtąd do Stanów Zjednoczonych. Modlitwa do św. Judy pomagała ludziom, zwłaszcza nowo przybyłym do Stanów Zjednoczonych emigrantom z Europy, stawić czoło problemom spowodowanym przez Wielki Kryzys i drugą wojnę światową. Zwracali się do Apostoła, poszukując pracy i przeżywając kłopoty w swoim życiu rodzinnym. Obecnie w Stanach Zjednoczonych znajdują się dwa sanktuaria św. Judy Tadeusza. Pierwsze z nich – sanktuarium w Chicago – szczyci się posiadaniem relikwii w postaci kości Świętego. Drugie powstało w Baltimore.

Wielką cześć dla św. Judy Tadeusza żywią chrześcijanie z Ameryki Łacińskiej. W stolicy Meksyku – Mexico City w dwudziesty ósmy dzień każdego miesiąca odbywa się wielka ceremonia religijna ku czci Apostoła. W dniu 28 października figury Świętego ustawiane są nawet w wagonach miejskiego metra.

Święty Juda Tadeusz od stuleci nieprzerwanie jest czczony na chrześcijańskim Wschodzie, gdzie wedle przekazów nauczał. Także w Europie kult Apostoła pozostaje żywy – nie tylko w Austrii i w Polsce. Juda jest patronem Frankfurtu nad Menem oraz Magdeburga. Ośrodkami jego kultu są również: sanktuarium w Tuluzie, czeska Praga i kościół św. Kwintyliana w Moguncji, w Niemczech. Relikwie Apostoła o trzech imionach spoczywają podobno co najmniej w trzech miastach: Rzymie oraz Reims i Tuluzie we Francji. Mają znajdować się również w Goslarze, w kościele pod wezwaniem Szymona i Judy.

Wedle przekazów Szymon i Juda głosili Dobra Nowinę aż po krańce ziemi i zginęli razem śmiercią męczeńską w Persji. Ciało św. Judy Tadeusza zostało z czasem przewiezione do Rzymu i do dziś znajduje się w kaplicy Najświętszego Sakramentu Bazyliki św. Piotra, gdzie doznaje wielkiej czci. Prochy św. Judy Tadeusza spoczywają wraz ze szczątkami apostoła Szymona. Umieszczone są w pięknej urnie pod ołtarzem św. Józefa. Tadeusz wpisany został wraz z Szymonem do Martyrologium rzymskiego pod datą 28 października i w dniu tym wypada ich wspólne święto. Papież Paweł III, w brewe z 22 września 1548 roku,  udzielił odpustu zupełnego tym, którzy odwiedzają grób Judy Tadeusza w dniu jego święta, czyli 28 października.

W ikonografii Juda Tadeusz bywa często przedstawiany z medalionem lub chustą z wizerunkiem Chrystusa – zgodnie z legendą, według której cudownym obrazem Pańskiego oblicza uleczył z trądu króla Edessy. Portret pozwala zazwyczaj zauważyć podobieństwo rysów Judy do rysów Jezusa, mające świadczyć o pokrewieństwie. Apostoła ukazuje się również z płomieniem Ducha Świętego nad głową na pamiątkę jego obecności w Wieczerniku w dniu Pięćdziesiątnicy. Do atrybutów Tadeusza należą: pałka, maczuga, a także topór – narzędzia jego męczeńskiej śmierci. Jego znakiem rozpoznawczym jest również laska pasterza i wędrowca. Jako apostoł i autor Listu św. Judy jest ukazywany ze zwojem pisma lub księgą w dłoni. Rzadziej jego atrybutami są: łódź, wiosło, kotwica, halabarda, miecz lub kamień trzymany w dłoni. Często przedstawia się Tadeusza razem ze św. Szymonem Gorliwym.

Kult św. Judy Tadeusza był żywy w wielu krajach – także w Polsce, szczególnie w XVIII wieku. Odbierał on i nadal odbiera cześć głównie jako patron od spraw trudnych i beznadziejnych.

W polskiej tradycji chrześcijańskiej imię Apostoła występuje oficjalnie jako Juda Tadeusz. Częściej jednak nazywano go tylko św. Tadeuszem. Imię Juda nie było w Polsce popularne. Pomijano je, aby nie mieszać osoby wiernego Apostoła z postacią Judasza – zdrajcy. „Nie śpieszyło się ludziom nadawać lub przyjmować imię, które miało wprawdzie piękną biblijną tradycję, ale które u progu nowych czasów zniesławił Iskariota (…). Ponieważ sami ewangeliści zatroszczyli się o to, aby zdrajcę odróżnić wyraźnie od wiernego do końca Judy Apostoła któremu dodali imię Tadeusz, w wielu krajach to właśnie drugie imię Apostoła stało się imieniem używanym, albo też – jak u nas – bardzo popularnym.

Juda Tadeusz nieprzerwanie odbiera cześć od polskich wiernych. W wielu kościołach naszej Ojczyzny odbywają się raz w tygodniu specjalne nabożeństwa ku jego czci z odczytaniem próśb i podziękowań. Święty ma w Polsce swoje sanktuaria. Najsłynniejsze z nich znajduje się w Warszawie, gdzie kult św. Judy Tadeusza szczególnie rozwinął się w okresie dwudziestolecia międzywojennego i drugiej wojny światowej. W warszawskim kościele Księży Misjonarzy pw. Świętego Krzyża przy ul. Krakowskie Przedmieście 3, gromadzą się rzesze wiernych na cotygodniowe nabożeństwo ku jego czci. Tam też znajduje się łaskami słynący obraz św. Judy Tadeusza przedstawiający Apostoła z wizerunkiem Pana Jezusa. Utrzymana w manierze wschodniego malarstwa ikonowego podobizna namalowana została przez Pię Górską około 1938 roku. W kościele Świętego Krzyża przyjął się obyczaj umieszczania przed tym pięknym obrazem grawerowanych tabliczek jako wotów w podzięce za doznane łaski i cuda. Drugim ośrodkiem kultu św. Judy Tadeusza w Warszawie jest prężnie działająca parafia pw. Świętego Tadeusza Apostoła na Sadybie, powstała w 1950 roku.

W Polsce jest około pięćdziesiąt parafii pw. Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza, a kilkanaście ma za patrona samego Judę Tadeusza. Ponadto św. Juda Tadeusz wspólnie ze św. Szymonem jest głównym patronem diecezji siedleckiej.

Pięknym świadectwem kultu Apostoła są utwory polskich pisarzy i poetów. Należy do nich wiersz autorstwa Mariana Stanisława Hermaszewskiego pt. „Święty Juda Tadeusz”:

Judo czcigodny
wędrujący od jednej
sprawy beznadziejnej
do drugiej
z wizerunkiem Mistrza
jak z legitymacją
(…)
Sprawę mojej
beznadziejnej łzy
załatw pomyślnie

W: Paweł Pająk, Św. Juda Tadeusz. Nasz wielki patron, Wydawnictwo Rafael, Kraków 2011.