Św. Juda Tadeusz: Apostoł ostatnich miejsc (10)

Oficjalnie pamiątkę narodzin świętego Judy Tadeusza dla nieba obchodzimy 28 października, we wspomnienie liturgiczne świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza. Relikwie Świętego znajdują się w Bazylice św. Piotra w Rzymie (choć do ich posiadania pretendują także Tuluza we Francji i Goslar w Niemczech). Co ciekawe, są one złożone w kaplicy Najświętszego Sakramentu. Święty z właściwą sobie pokorą zadbał o to, aby nawiedzający jego grób czciciele oddawali chwałę odpowiedniej Osobie!
Podobna refleksja może narzucić się też wiernym uczestniczącym w Nowennie do świętego Judy Tadeusza odprawianej w każdy wtorek o godz. 17.30 przed łaskami słynącym obrazem świętego Judy Tadeusza w kościele Świętego Krzyża w Warszawie. Nieduży obraz pędzla Pii Górskiej przedstawia świętego Tadeusza w zielono-czerwonej szacie trzymającego oburącz mandylion. Jest on ustawiony w bocznej kaplicy po lewej stronie kościoła na tle znacznie od niego większego obrazu Pana Jezusa. Nabożeństwo odbywa się przed wystawionym Najświętszym Sakramentem, toteż stojąca przed obrazem monstrancja utrudnia skoncentrowanie się na postaci Świętego. Po przedstawieniu Jezusowi obecnemu w Najświętszym Sakramencie, za pośrednictwem świętego Judy Tadeusza, bieżących dziękczynień i próśb, uwaga wiernych przenosi się całkowicie na ołtarz główny, gdzie w ich intencji odprawiona zostaje Msza święta. Juda Tadeusz patrzy z boku na wiernych, których zgromadził wokół Jezusa, i wstawia się w powierzonych mu sprawach. A o tym, że taka modlitwa jest mu miła, świadczy wiele tabliczek z podziękowaniami oraz odczytywane intencje dziękczynne.

Taki właśnie jest święty Juda Tadeusz, zapomniany i ukryty Apostoł ostatnich miejsc. Nie zwraca na siebie uwagi, a kiedy próbujemy zatrzymać na nim wzrok, natychmiast kieruje nas ku Jezusowi. Skutecznie zaciera za sobą ślady. Uczy, że wobec Boga nie mają znaczenia koligacje, funkcje, sukcesy czy rozgłos, a miłość Jezusa wnosi pokój w każdą, nawet na pozór beznadziejną sytuację. Współczuje i pomaga tym, których przytłaczają problemy, czyniąc dla nich także i dziś cuda, tak jak to czynił za swego ziemskiego życia. Nade wszystko zaś zachęca nas, abyśmy my również, otwierając się na miłość Bożą, z każdym dniem nabierali rodzinnego podobieństwa do Jezusa Chrystusa.