Św. Juda Tadeusz: Imiennik zdrajcy (4)

Święty Juda Tadeusz wymieniony jest we wszystkich czterech spisach Apostołów zamieszczonych w Nowym Testamencie (por. Mt 10, 2-4; Mk 3, 16-19; Łk 6, 13-16; Dz 1, 13). Jednak tylko Łukasz nazywa go jego imieniem. Mateusz i Marek poprzestają na przydomku Tadeusz (w niektórych rękopisach: Lebbeusz), wywodzącego się od słowa aramejskiego określającego „pierś” lub „serce” i znaczącego tylko co „odważny” bądź „wielkoduszny”. Powód takiego postępowania nietrudno odgadnąć i nie jest nim jedynie uznanie dla męstwa czy dobrego serca Apostoła.

Imię Juda, znaczące tyle, co „godzien czci”, miało w narodzie izraelskim szczytne tradycje. Nosił je czwarty syn patriarchy Jakuba, w którego rodzie miał przyjść na świat Mesjasz (por. Rdz 49, 10). W II wieku przed Chrystusem rozsławił to imię bohaterski Juda Machabeusz, przywódca powstań żydowskich przeciwko rządom Seleucydów, pragnących narzucić Żydom obyczaje greckie (por. 1 i 2 Mch). Jednak od czasów Jezusa piękne imię Juda zaczęło - i to zwłaszcza w środowisku chrześcijańskim - budzić zgoła inne skojarzenia. W gronie Dwunastu nosiło to imię dwóch apostołów. Byli to: Juda, syn Jakuba, czyli święty Juda Apostoł, oraz Judasz Iskariota, który wydał Jezusa (por. Łk 6, 13-16). I choć w naszym języku przyjęło się dla odróżnienia nazywać apostoła zdrajcę Judaszem, to jednak w greckim oryginale Ewangelii w obu przypadkach występuje to samo imię.

Niełatwo jest być imiennikiem kogoś, o kim sam Pan Jezus powiedział: „Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził” (Mt 26, 24). Niemiło być zmuszonym do przedstawiania się słowami: „Jestem apostoł Juda, ale nie ten, który wydał Pana”. A przypadki mylenia świętego ze zdrajcą musiały się zdarzać, skoro święty Jan, cytując pytanie zadane Jezusowi podczas Ostatniej Wieczerzy przez Judę Tadeusza, czuje się w obowiązku zaznaczyć: „Rzekł do Niego Juda, ale nie Iskariota” (J 14, 22), choć przecież z tekstu wynika skądinąd wyraźnie, że rozmowa miała miejsce już po wyjściu Judasza (por. J 13, 30-31). Ta całkowicie niezasłużona plama na własnym imieniu z pewnością nie była judzie obojętna i przysparzała mu wielu przykrości - zwłaszcza w środowisku nieobeznanych z tradycją żydowską pogan, dla których skojarzenie z Judaszem mogło być skojarzeniem jedynym. Mogła też przyczynić się do braku popularności Judy wśród wczesnochrześcijańskich autorów.

Dopiero w średniowieczu święty Juda został dostrzeżony i dowartościowany. Święty Bernard z Clairvaux (1090-1153) prosił przed śmiercią, by włożono mu do trumny przywiezioną niedawno z Jerozolimy relikwię świętego Judy Tadeusza ufając, że wraz z tym Apostołem pewniej powstanie z grobu w dniu ostatecznym. Święta Brygida Szwedzka (1303-1373) twierdziła, że podczas jednego z objawień ukazał się jej Pan Jezus polecając, by zwracano się z ufnością do świętego Judy Apostoła.

Kościół jakby pragnie wynagrodzić Apostołowi lata zapomnienia, kiedy to nie doznawał on należnej czci. Także dziś popularna modlitwa głosi: „Chwalebny Apostole, święty Judo Tadeuszu, wierny sługo i przyjacielu Jezusa, ironię zdrajcy, który wydał naszego umiłowanego Mistrza w ręce nieprzyjaciół sprawiło, że zostałeś zapomniany przez wielu. Jednak Kościół otacza cię czcią i ja także wzywam cię jako szczególnego orędownika tych, którzy będąc w trudnym położeniu, niemal utracili już nadzieję".

Jest więc bardzo prawdopodobne, że święty Juda Tadeusz wyrósł na patrona spraw niemożliwych do załatwienia z powodu niesprawiedliwości, której sam doświadczał, będąc imiennikiem Judasza. Sam cierpiąc z niezawinionych przez siebie powodów, budzi ufność tych, którym dzieje się krzywda i którzy czują się przytłoczeni swoimi problemami. Jest to Święty, przed którym można się wyżalić, swobodnie otworzyć serce i otrzymać pomoc.