Św. Juda Tadeusz: Świadek Jezusa Chrystusa (8)

Jak głosi legenda, po wniebowstąpieniu Jezusa Tadeusz Apostoł udał się do nieuleczalnie chorego Abgara, króla Edessy (obecnie miasto Urfa w Turcji), zawożąc mu chustę noszącą na sobie powstałe w nadprzyrodzony sposób odbicie twarzy Jezusa. Cudownie uzdrowiony Abgar stał się odtąd pierwszym władcą chrześcijańskim. Z pewnością legenda ta miała wpływ na sposób przedstawiania świętego Judy Tadeusza na obrazach; często malowano go bowiem z tzw. mandylionem, czyli owalnym wyobrażeniem twarzy Pana.
My jednak skoncentrujemy się na najstarszej wersji, w której święty Juda Tadeusz ukazuje królowi Abgarowi Jezusa jakby bezpośrednio, bowiem na jego twarzy w cudowny sposób odbija się oblicze Zmartwychwstałego Chrystusa. Wersję tę znajdujemy w pochodzącej z początków IV wieku Historii Kościoła Euzebiusza z Cezarei, który powołuje się na jeszcze starszą legendę syryjską.
Do ciężko chorego Abgara dochodzi wieść o działającym w Judei cudotwórcy Jezusie. Pisze więc do Niego list, w którym wyraża podziw dla Jego mocy. Ten, kto dokonuje takich znaków, musi być Bogiem lub Synem Bożym, który zstąpił z nieba! Abgar błaga więc pokornie Jezusa, aby raczył przybyć do niego i uleczyć jego cierpienia. Słysząc też, że Jezusowi grozi niebezpieczeństwo w Jego własnym kraju, oferuje mu gościnę w swoim skromnym królestwie.

Jezus nie przybywa do Abgara osobiście. Przesyła mu natomiast swoje błogosławieństwo wraz z obietnicą, że po wniebowstąpieniu wyśle do niego jednego z uczniów, aby nie tylko uleczył go z choroby, ale także dał życie jemu samemu i wszystkim, którzy są z nim. Zgodnie z tą zapowiedzią, do Edessy wyrusza Apostoł Juda Tadeusz, który od momentu przybycia do królestwa dokonuje wielkich i cudownych czynów. Wkrótce też zostaje zawezwany przed oblicze władcy, który domyśla się, że jest to właśnie ten uczeń, o którym była mowa w liście Jezusa.
Gdy Juda Tadeusz staje przed Abgarem, ma miejsce zadziwiająca scena. Euzebiusz pisze: „Gdy wchodził, Abgar w obecności otaczających go dostojników ujrzał nagle jakąś wspaniałą zjawę na obliczu Apostoła Tadeusza. Na teri widok Abgar padł przed Tadeuszem na oblicze, a zdumienie ogarnęło wszystkich obecnych. Nie widzieli oni owej zjawy, która ukazała się samemu tylko Abgarowi".

W zestawieniu z innymi wersjami legendy można sądzić, że na obliczu Judy Tadeusza król Abgar ujrzał inne Oblicze - Oblicze Jego Mistrza. Stanął przed nim człowiek upodobniony do Jezusa, przemieniony przez Niego, a Abgar, którego serce otworzyło się już dla Pana, rozpoznał to od pierwszego spojrzenia i oddał Mu cześć. Euzebiusz pisze dalej, że Abgar wyznał wiarę w Jezusa i został uzdrowiony w Jego imię, po czym dodaje: „Podziw ogarnął Abgara, że co słyszał o Jezusie, tego doświadczył na sobie przez Jego ucznia Tadeusza".

Król Abgar każe więc zgromadzić cały swój lud, a Juda Tadeusz głosi kazanie „o przyjściu Jezusa, jakie ono było, i o Jego posłannictwie, i dlaczego Go Ojciec posłał, o mocy i czynach Jego, i o tajemnicach, o jakich ludzi pouczał, i jaką mocą zdziałał to wszystko, i o nowej Jego nauce, i o niskości, i o pokorze, i jak to sam siebie upokorzył i złożył i ukrył swe bóstwo, i został ukrzyżowany, i zstąpił do piekieł, i przełamał zaporę od wieków nie przełamaną, i wskrzeszał umarłych, i zstąpił sam jeden, i z wielką rzeszą wstępował do Ojca swego". Wyczuwa się, że mógłby tak przemawiać bez końca. Apostoł odmawia też przyjęcia ofiarowanego mu złota mówiąc: „Jeśliśmy naszą porzucili własność, jakże cudzą brać będziemy?".
Przyglądając się postaci Apostoła, jaką ukazuje nam legenda, możemy zauważyć, że od pierwszej do ostatniej chwili nie pozwala on nikomu koncentrować się na swojej osobie, lecz zawsze wskazuje na Jezusa. Jest Jego obrazem, głosem i świadkiem; czyni cuda Jego mocą. Dla Niego gromadzi wokół siebie lud. Nie mówi ani słowa na swój temat, nie prowokuje pytań, nie szczyci się ani swoim apostolstwem, ani więzami krwi, które łączą Go z Panem. Zależy mu tylko i wyłącznie na jednym - aby Jego słuchacze uwierzyli w Jezusa, a przez to osiągnęli życie wieczne.

Czy w takiej sytuacji możemy się dziwić, że po raz kolejny nie dowiadujemy się niczego na pewno o życiu świętego Judy Tadeusza? Różne wersje legendy edeskiej nie pokrywają się ze sobą, a różnice dotyczą nawet samej tożsamości ucznia, który odwiedził Abgara: czasem jest to Apostoł Tadeusz, czasem jeden z siedemdziesięciu dwóch uczniów Jezusa, kiedy indziej Tomasz lub jeszcze inny uczeń imieniem Addaj. Święty Juda Tadeusz wciąż wymyka się naszym poszukiwaniom, nie pozwalając zatrzymać się wyobraźni na konkretnych, jasnych faktach ze swojej biogram. Gdy już się nam wydaje, że coś wiemy, za chwilę znajdujemy coś innego, co podaje tę wiedzę w wątpliwość. Gdy my szukamy informacji o nim, on ukazuje nam - tak jak Abgarowi - postać Jezusa, a także Jego posłannictwo, Jego ofiarę, które dają nam nadzieję, że także i my, grzeszni, możemy zostać przemienieni na Jego podobieństwo.